Inka wjeżdża na tory i ucieka. Zaraz potem rozpędzony pociąg miażdży jej samochód. Samochód, w którym ktoś jest. Jeremiasz Retecki, syn prezydenta miasta.
Ginie na miejscu.
Ludzie mówią: „Tragedia”. „Okropny wypadek”.
Tylko czy to na pewno był wypadek?
Ktoś tam był. Ktoś wszystko widział. A teraz zamierza zmienić jej życie w koszmar. Tak jak wcześniej ona zmieniła jego.
Nie każda ofiara jest niewinna.
Nie każda śmierć jest przypadkiem.
Nie każdy, kto ucieknie z torów, przeżyje.