Wszystko się zaczęło, gdy autorka usłyszała jedno zdanie: „Zawsze chciałem, by mój ojciec umarł”…
Nie dawało jej spokoju, wracało i nie chciało zniknąć – dlatego postanowiła je zapisać.
Z czasem wokół tych słów zaczęły narastać historie. Takie, które wydarzyły się naprawdę, oraz te, które mogłyby się przydarzyć.
Tak naradziła się opowieść o świecie, w którym brak zrozumienia, przemoc, molestowanie i milczenie są na porządku dziennym, a wołanie o pomoc pozostaje bez odpowiedzi.
Bo kto powiedział, że dom zawsze będzie bezpiecznym miejscem?