Za murami więzienia Iwo Rak wciąż rozgrywa swoją partię – każdy list, rozmowa, nowy znajomy to część większego planu. Sąd, który miał zakończyć jego przestępczą passę szybko staje się areną, gdzie ofiary znów przeżywają swój koszmar na nowo, a system ujawnia coraz więcej dziur.
Czy sprawiedliwość potrafi być ślepa na manipulacje?
Kiedy wiara w wymiar sprawiedliwości gaśnie, pojawia się pytanie: kto tak naprawdę otrzyma wyrok – przestępca, czy jego ofiary?