Newsletter

Religia dłoni

Przemysław Liziniewicz
VORVERKAUF
€6.11
€7.19
-15%
Oferta specjalna TYLKO w przedsprzedaży!
Dostawa kurierska do Niemiec, do 30kg tylko 4€! (Sprawdź!)
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: €6.09
Pospiesz się! Obecna cena jest korzystna. W tej cenie mamy ograniczoną liczbę egzemplarzy.
€7.19 €6.11

W przedsprzedaży taniej o 15%! Książkę otrzymasz w pierwszej kolejności - zamówienie wysyłamy po otrzymaniu tytułu od wydawnictwa.

Pod koniec ubiegłego roku skończyłem 67 lat. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjąłem naukę w średnim studium zawodowym o profilu społeczno-prawnym. Następnie odbyłem dwuletnią służbę w OHP. Później rozpocząłem pracę w Hucie Warszawa.

Resztę życia wyobrażałem sobie jako niekończącą się podróż dookoła świata własnym jachtem. Zamierzałem podróżować samotnie. To być może istotna cecha mojej osobowości, zwykle określana mianem mizantropii – choć zapewne nie jest to określenie do końca trafne. Nawet rozpocząłem budowę jachtu. Prace były już mocno zaawansowane – gotowy stał kadłub. Niestety okoliczności zmusiły mnie do porzucenia planów związanych z morzem. Ich realizacja ograniczyła się do kilku rejsów po naszych wodach przybrzeżnych i osłoniętych.

Później podjąłem pracę w niewielkiej firmie nagrywającej kasety z muzyką z gatunku pop-jazz. Przede wszystkim projektowałem okładki, ale zajmowałem się także wieloma innymi rzeczami. We wczesnych latach 90. wstąpiłem do szkoły o profilu ezoterycznym. Jej dźwięczna nazwa brzmiała Akademia Astrobiologii. Wbrew pozorom nie wykładano tam niczego na temat życia w kosmosie.

Pod koniec lat 90. pojawiły się u mnie ciężkie i przewlekłe choroby – problemy żołądkowe oraz choroby stawów. Jeszcze później opiekowałem się matką, która z wiekiem zniedołężniała i popadła w chorobę psychiczną.

Od chwili jej śmierci zajmuję się psychotroniką, ezoteryką i oczywiście pisaniem. Cokolwiek opisuję, miało miejsce w rzeczywistości. Choć niektóre sprawy mogą wydawać się mało wiarygodne i część osób uważa zapewne, że co najmniej przesadziłem – zwłaszcza jeśli chodzi o bardziej niezwykłe wydarzenia – takie opinie są mi nawet na rękę. Niech sobie myślą, że zmyśliłem. Tymczasem za każdym razem dochodzę do wniosku, że zdarzenia, które naprawdę miały miejsce, są ciekawsze od czegokolwiek, co mógłbym wymyślić.

Rodziny nie założyłem i nie noszę się z takim zamiarem.

Przed kilkunastoma laty przeniosłem się z Warszawy do Żyrardowa, gdzie na razie pozostaję. Na przeprowadzkę wpłynęły względy ekonomiczne. Mieszkam sam z dwoma kotami. Nie chciałem żadnego, a mam dwa. O tym, w jaki sposób wszedłem w ich posiadanie, również pisałem. Ten kot, o którym była mowa w opowiadaniu zatytułowanym "Mrówki", zamieszczonym w książce "Dzień jak co dzień", już nie żyje – miał raka. Zamiast niego jest inny. Koty muszą być dwa.


Planowana data premiery: 8/25/2026


Dane bibliograficzne / Bibliographische info

Dział / Departement Książki i czasopisma / Bücher und Zeitschriften
Autor / Author Przemysław Liziniewicz
Tytuł / Titel Religia dłoni
Wydawca / Herausgeber Poligraf
Rok wydania / Erscheinungsjahr 2026
Rodzaj oprawy / Deckelform Miękka
Wymiary / Größe 20.5x14.5
Liczba stron / Seiten 168
Ciężar / Gewicht 0.889 kg
   
Wydano / Veröffentlicht am 8/25/2026
ISBN 978-83-8308-664-4 (9788383086644)
EAN/UPC 9788383086644
Stan produktu / Zustand Neu - wir verkaufen nur neue Produkte.
Osoba Odpowiedzialna / Verantwortliche Person Osoba Odpowiedzialna / Verantwortliche Person
Zapraszamy do zakupu tego produktu!